Związki w ujęciu Psychobiologii
Dlaczego kochamy tak, jak kochamy?
Relacje partnerskie rzadko są przypadkowe.
Z perspektywy psychobiologii związek nie zaczyna się w romantycznym wyborze ani w sercu.
Zaczyna się w nieświadomości, w zapisach z dzieciństwa, w biologicznych programach przetrwania i w doświadczeniach relacyjnych, które ciało zapamiętało dużo wcześniej, niż potrafiliśmy je nazwać.
To dlatego tak często powtarzamy te same schematy.
Zmieniamy partnerów, ale emocje są podobne.
Zmieniają się twarze, a napięcie zostaje.
Zakochanie to nie miłość
W psychobiologii zakochanie nie jest traktowane jako miłość.
To stan biologiczny.
Zakochanie:
* pojawia się nagle
* nie jest świadomym wyborem
* silnie pobudza układ hormonalny
* zaburza ocenę rzeczywistości
* wiąże się z popędem i instynktem prokreacyjnym
W tym stanie dochodzi do chwilowego „rozpuszczenia granic ego”.
Czujemy się jednością.
Samotność znika.
Pojawia się iluzja: „nareszcie ktoś mnie dopełnia”.
Z biologicznego punktu widzenia to regresja.
Powrót do bardzo wczesnego doświadczenia zespolenia z matką.
Dlatego zakochanie bywa tak intensywne i tak trudne, gdy się kończy.
Jak pisał Eckhart Tolle "zakochanie bardzo często jest intensyfikacją potrzeb ego i projekcją własnych braków na drugą osobę."
Czym jest miłość w ujęciu psychobiologicznym
Miłość nie jest stanem chemicznym.
Miłość jest aktem woli
Jak definiował ją M. Scott Peck "miłość to decyzja o rozszerzaniu siebie w celu wspierania własnego i czyjegoś rozwoju".
Miłość:
* nie potrzebuje dramatów
* nie opiera się na lęku przed stratą
* nie wymaga kontroli
* nie uzależnia
* daje przestrzeń
Na poziomie biologicznym miłość:
* uspokaja układ nerwowy
* stabilizuje emocje
* sprzyja zdrowiu
* pozwala być „z”, a nie „dla”
Na skali świadomości opisanej przez David Hawkinsa, prawdziwą miłość jest stanem, który podnosi poziom świadomości, a nie go obniża.
Dlaczego tak często mylimy miłość z uzależnieniem
Wiele relacji opiera się nie na miłości, lecz na:
* potrzebie bycia potrzebnym
* lęku przed samotnością
* kompensowaniu braków z dzieciństwa
* nieświadomej potrzebie naprawienia przeszłości
Psychobiologia jasno mówi:
Nieświadomie wybieramy partnera, który pasuje do naszego wewnętrznego konfliktu.
Nie wybieramy tego, kto jest dobry.
Wybieramy tego, kto jest znajomy na poziomie emocjonalnym.
Jeśli miłość w dzieciństwie była:
* chłodna
* warunkowa
* krytyczna
* nieobecna
to dorosły związek często odtwarza ten sam klimat.
Ciało ufa temu, co zna.
Koluzja – nieświadoma umowa w związku
Jednym z kluczowych pojęć w psychobiologii relacji jest koluzja.
To nieświadoma „gra” dwojga ludzi, którzy spotykają się nie po to, by się uzdrowić, lecz by podtrzymywać swoje nierozwiązane traumy.
Każdy wnosi do relacji swój konflikt.
Para dobiera się tak, by te konflikty do siebie pasowały.
Dlatego:
* jedna osoba kontroluje, druga się podporządkowuje
* jedna ratuje, druga pozostaje bezradna
* jedna dominuje, druga znika
Na poziomie świadomym partnerzy się oskarżają.
Na poziomie nieświadomym współpracują, by nic się naprawdę nie zmieniło.
Wzorce z dzieciństwa i ich wpływ na związki
Dla dziecka relacja rodziców jest pierwszym wzorcem miłości.
To, jak było traktowane, zapisuje się w ciele jako „ jedyna prawdziwa miłość”.
Jeśli:
* rodzice byli chłodni
* brakowało komunikacji
* jedno z rodziców było nieobecne emocjonalnie
* dziecko było pośrednikiem w konflikcie
to dorosłe relacje bardzo często niosą te same napięcia.
Nie dlatego, że „coś z nami nie tak”.
Dlatego, że układ nerwowy szuka znanego układu
Biologia nie szuka szczęścia. Szuka przetrwania
To jedno z najważniejszych zdań w psychobiologii.
Biologia nie interesuje się naszym komfortem emocjonalnym.
Interesuje się przetrwaniem znanego schematu.
Dlatego czasem:
* boimy się spokojnej relacji
* nudzimy się przy kimś stabilnym
* uciekamy, gdy robi się bezpiecznie
Spokój bywa obcy.
Napięcie bywa znajome.
Kiedy zaczyna się zdrowy związek
Zdrowy związek nie zaczyna się wtedy, gdy spotykasz „właściwą osobę”.
Zaczyna się wtedy, gdy:
* bierzesz odpowiedzialność za swoje emocje
* przestajesz oczekiwać, że partner cię naprawi
* widzisz swoje schematy
* uczysz się regulować układ nerwowy
* przestajesz szukać brakującej połówki
Dojrzała relacja to spotkanie dwóch całości, nie dwóch braków.
Świadomość zamiast powtarzania schematów
Psychobiologia nie ocenia.
Nie mówi, że coś jest dobre albo złe.
Pokazuje mechanizmy, które działają w tle.
Gdy je zobaczysz:
* masz wybór
* możesz przerwać automatyzm
* możesz przestać powtarzać to samo
* możesz budować relację opartą na bezpieczeństwie.
Związek nie musi boleć.
Jeśli boli, to znaczy, że coś domaga się zobaczenia.
Na zakończenie
Miłość nie jest dramatem.
Miłość jest spokojem.
A spokój zaczyna się w ciele.
Jeśli chcesz:
* zrozumieć swoje relacje
* zobaczyć swoje nieświadome programy
* wyjść z powtarzających się schematów
* budować związek oparty na bezpieczeństwie, a nie napięciu
to praca z psychobiologią jest jednym z najgłębszych i najbardziej transformujących podejść do relacji.